Podróż w głąb siebie za nami

EDK Dziemiany 2026

Już po raz jedenasty z kościoła św. Antoniego Padewskiego w Dziemianach wyruszyła Ekstremalna Droga Krzyżowa – najstarsza EDK w diecezji pelplińskiej. Celem nocnej wędrówki była Kalwaria Wielewska. Wydarzenie zgromadziło około tysiąca uczestników. Najwięcej pątników przybyło z Pomorza, ale obecni byli także uczestnicy z województw łódzkiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego.

W tegorocznej edycji wzięli udział zarówno doświadczeni pielgrzymi, jak i osoby podejmujące to duchowe wyzwanie po raz pierwszy. Najstarszy uczestnik miał 77 lat, najmłodszy 13 lat — choć na trasach można było spotkać jeszcze młodszych. W nocnej ciszy wszyscy podjęli trud wielokilometrowej wędrówki, która stała się duchową podróżą w głąb siebie.

Wydarzenie rozpoczęły adoracja i spowiedź, a następnie uroczysta Msza Święta z piękną oprawą muzyczną zespołu AD Dominum. Eucharystii przewodniczył ks. Krzysztof Piątkiewicz z Czerska. W homilii, nawiązując do Ewangelii o miłości Boga i bliźniego, zaprosił uczestników do osobistej refleksji nad pytaniami: Co jest celem twojego życia? Co jest najważniejsze? Czy jest nim niebo i zbawienie? Życzył każdemu odkrycia Bożej miłości podczas nocnego zmagania.

Po Mszy Świętej uczestnicy wyruszyli na trasy EDK. Do wyboru były trzy drogi o różnej długości i stopniu trudności. Najdłuższa — trasa św. Rity (55 km) — należy do najbardziej wymagających na Pomorzu i prowadzi wokół Krzyża Jezior Wdzydzkich. Trasa św. Franciszka z Asyżu (42 km) jest malowniczą drogą pośród lasów i jezior. Najkrótsza — św. Antoniego Padewskiego (33 km) — również wymagała wysiłku. Wszystkie prowadziły z dala od zabudowań, przez lasy, pola i brzegi jezior, tworząc wyjątkowy klimat sprzyjający modlitwie i kontemplacji.

Uczestnicy podkreślali osobisty wymiar drogi:

To czas modlitwy i zatrzymania się. W codzienności trudno o przestrzeń na refleksję. Tutaj można zajrzeć w głąb siebie — mówiła Ania z Brus.

Idę w konkretnej intencji — modlę się o spokojne zdanie matury — przyznała Katarzyna z Kościerzyna.
Każdy kilometr to rozmowa z Bogiem i z samą sobą. Gdy jest ciężko, inaczej patrzy się na życie — dodała Ewa z Kartuz.

Po zakończeniu nocnej wędrówki do organizatorów napływały liczne słowa wdzięczności i świadectwa. Oto kilka z nich:

Dla mnie, dla mojego męża, to była wyjątkowa noc, niezapomniany spacer, w ciszy, skupieniu i bólu. Dziękuję za organizację: za dowóz, za przepiękną oprawę muzyczną podczas mszy, za pięknie przygotowane stacje, oświetlone, a……najbardziej chyba wzruszyło mnie, gdy tak szliśmy, zmęczeni, zbolali…trasę oświetlały nam światełka-zapalone znicze  — napisała Izabela z Motarzyna.
Zawsze tu wracam, bo uważam że tu na dziemiańskich trasach najbardziej czuję obecność i działanie Boga, a niosłam w sercu wiele podziękowań i intencji  – podkreśla Kasia z Jarużyna.
Wspaniała organizacja, świetne trasy, duchowość i wyjątkowi uczestnicy — dodał Sebastian z Borowa.

Tegoroczna wędrówka po raz kolejny pomogła nam zatrzymać się w tym zabieganiu i pośród nocnej ciszy, towarzysząc Chrystusowi w trudzie Jego Drogi Krzyżowej i zastanowić się nad swoim życiem, zaglądając właśnie głębiej w samego siebie, czy to, co robimy na co dzień ma sens, czy wymaga poprawy, by przynosiło  lepsze owoce — zaznaczył Łukasz z Nowego Klińcza.

Poruszające świadectwo przekazał także jeden z uczestników, który wyruszył z niewierzącym kolegą na trasę 55 km. Wspólna droga zakończyła się modlitwą w kościele i łzami wzruszenia. Mówił: Nie mam najlepszych relacji z Jezusem a nawet mogę powiedzieć, że jest nam nie po drodze. Nie przeszkadzało to jednak abym w znoju, bólu, mękach i z odciskami wszedł do kościoła i łezka mi poleciała.  Po powrocie uczestnik wykonał własnoręcznie krzyż z odnalezionego nad jeziorem kija — pamiątkę przemieniającego doświadczenia.

Wielu pątników mówiło o zmęczeniu i wymagającej trasie, lecz zgodnie podkreślali, że poniesiony trud ma sens — każdy krok, choć bolesny, przynosi radość serca i wewnętrzny pokój. Rozważania stacji Drogi Krzyżowej i niesione intencje dodawały sił. Na wzgórzu Kalwarii niektórzy leżeli krzyżem w geście zawierzenia i modlitwy. Młodzi bez wstydu nieśli drewniane krzyże, a w głębokiej ciszy wszyscy zmagali się z drogą — skupieni, wytrwali i zjednoczeni wspólnym celem.

Uczestnicy zgodnie podkreślali bardzo dobrą organizację oraz wyjątkową atmosferę wspólnoty. Tegoroczna edycja była dla wielu prawdziwą podróżą w głąb siebie — doświadczeniem wymagającym, poruszającym i głęboko wartościowym.

Powodzenie wydarzenia nie byłoby możliwe bez wsparcia lokalnych samorządów oraz instytucji. Organizatorzy dziękują władzom gmin Dziemiany i Karsin, burmistrzowi Brus za pomoc w organizacji transportu autobusowego. Pomocą służyły także Ośrodek Kultury w Dziemianach, OSP Wiele oraz parafie w Dziemianach i Wielu.

Ekipa EDK Dziemiany zaprasza do udziału w XII edycji w 2027 r.

 

Tags :
EDK Dziemiany 2026,krzyż,Wielki Post

Udostępnij newsa :